Nowy taryfikator mandatów – WYŻSZE KWOTY!

A jakby inaczej – nowy rok przynosi nowy taryfikator mandatów. Niestety nie opiewa optymizmem dla kierowców samochodów osobowych. Zmiany przynoszą wyższe kwoty za wykroczenia. Statystyki też nie są za ciekawe – policjanci kochają wypisywać czerwone kwitki. Sprawdzamy.

Zaledwie 5 procent wykroczeń kończy się pouczeniem – takie są policyjne dane. Mandaty karne wypisywane są na prawo i lewo. Jazda z telefonem w ręku może kosztować nas 200 złotych, podobnie w przypadku zignorowania tramwaju. Za nie przepuszczenie go na torowisku zostaniemy obciążeni mandatem rzędu 250 złotych. Taniej wychodzi nas zajęcie więcej niż jednego pasa ruchu, za co taryfikator życzy sobie 150 złotych.

Są jednak opcje, z których mogą skorzystać trochę bardziej cwani kierowcy. Polski kierowca ma oczywiście prawo odmówić przyjęcia mandatu. Gdy obywatel zdecyduje się na taki ruch czeka go rozprawa w sądzie. Często jest to długi czas nerwów i oczekiwania, ale może się nam opłacić. Wyobraźmy sobie, że policjant chce zabrać nam prawo jazdy za nadmierną prędkość, mimo że nasz licznik pokazywał coś innego. Utrata prawa jazdy może skutkować utratą pracy. Walczmy o swoje racje.

Dużo problemów sprawiają też wypadki, podczas których policjanci nie są w stanie od razu stwierdzić winnego: “Często w takich sytuacjach konieczna jest opinia biegłych. Sędzia przesłuchuje strony pod kątem ustalenia wszystkich okoliczności spornego zdarzenia, po czym następuje rozstrzygnięcie. Dowodami mogą być: film zapisany na kasecie wideo rejestratora, zdjęcie wykonane przez fotoradar oraz inne udokumentowane ustalenia, służące jako materiał dowodowy” – powiedział Mateusz Górny z OCRK.

Sprawa wydaje się prosta – jeździjmy przepisowo, a unikniemy niepotrzebnych kłopotów. Nie narażajmy się funkcjonariuszom, to wszystko przebiegnie pomyślnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *