Budowa ekspresówki będzie mocno opóźniona

Niestety w Polsce jest tak, że nigdy nie może być wszystko na czas. Oferty przetargowe, składane przez zagraniczne spółki budowlane, są znacznie tańsze od firm zarejestrowanych na terenie Polski. Potem zaczyna się budowa i ciągłe problemy. Dużym problemem jest powrót Salini na plac budowy.

W tym temacie zainterweniowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), która wezwała głównego wykonawcę drogi ekspresowej S3 odcinka Polkowice – Lubin. Wysłany został specjalny dokument, który ma zmobilizować spółkę do powrotu na plac budowy. Termin mija już w drugiej połowie kwietnia, a niestety nie jest to pierwsze wezwanie.

GDDKiA we Wrocławiu opublikowała komunikat: “Firma Salini otrzymała z GDDKiA wezwanie do powrotu na budowę, a wyznaczony w dokumencie termin mobilizacji mija w drugiej połowie kwietnia. Zamawiający wskazał wykonawcy, że w konsekwencji braku współdziałania, braku realizacji robót oraz wykonywania działań nieprzewidzianych kontraktem, jest uprawniony nawet do odstąpienia od umowy”.

Niestety już teraz całkowite opóźnienie wynosi ponad 9 miesięcy. Nie zanosi się, żeby sytuacja dość szybko się poprawiła. Wykonawca do tej pory wybudował trzy węzły, które zostały udostępnione kierowcom: Lubin Północ, Kaźmierzów oraz Polkowice. Co ciekawe, stan zaawansowania rzeczowego wynosi już blisko 75% – pozostało wykończyć drogę w 25%.

Jesteśmy wręcz przekonani, że jednym z czynników opuszczenia przez spółkę placów budowy jest znaczny wzrost cen za materiały budowlane. Trzymamy kciuki za ten odcinek S3.