Polak przywoził kradzione auta zza granicy TIREM

Nic nowego – podłość ludzi nie zna granic. W ostatnich dniach Krajowa Administracja Skarbowa znalazła kradzione samochody o łącznej wartości pół miliona złotych. Trzy pojazdy znajdowały się na naczepie polskiej ciężarówki na terenie przejścia granicznego z Niemcami.

Z komunikatu Izby Administracji Skarbowej w Zielonej Górze dowiedzieliśmy się, że Tir miał polską tablicę rejestracyjną oraz prowadzony był przez polskiego kierowcę. Poznano też kraj pochodzenia kradzionych samochodów. Marki takie jak Range Rover i Land Rover ostatnio zniknęły w Wielkiej Brytanii. Straty sięgnęły blisko 500 tysięcy złotych.

Sprawę skomentowała rzecznik Izby, Ewa Markowicz: “Oprócz dokumentu CMR kierowca nie potrafił przedstawić żadnych innych dokumentów identyfikujących przewożone pojazdy. Po sprawdzeniach w bazach danych okazało się, że auta zostały skradzione w Wielkiej Brytanii; to Range Rover za 270 tys. zł, Land Rover o wartości 170 tys. zł i warty 28 tys. zł Fiat 500.”

Kierowca wraz z wszystkimi pojazdami został oddany w ręce policji. Ona natomiast będzie musiała skontaktować się z funkcjonariuszami działającymi na terenie Wielkiej Brytanii. Obie jednostki zajmą się identyfikacją nieuczciwej zagrywki. Należy ustalić wszystkie osoby, które mają związek z wykonanym przestępstwem. To nie lada zadanie.

Miejmy nadzieję, że tożsamość wszystkich osób zostanie szybko ustalona. Takie incydenty są niedopuszczalne. Ludzie na tego typu samochody pracują latami, a ktoś to zabiera w jeden dzień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *