W Niemczech pojadą wolniej

Niemiecki rząd zastanawia się nad wprowadzeniem ograniczenia prędkości na autostradach. To właśnie ich drogi są uznawane za znacznie bezpieczniejsze od naszych krajowych. Bezpieczeństwo nie jest jednak powodem – decyzja wynika z zaostrzonych rygorów dot. ochrony środowiska.

Niemcy to jeden z nielicznych krajów, w którym nie ma ograniczeń prędkości na autostradach. Są one tak dobrze przygotowane, że niektórzy kierowcy pędzą przez nie ponad 200 kilometrów na godzinę. Od czasu do czasu spotkamy znaki z zaleceniami dotyczącymi zwolnienia do np. 120 km/h. Wkrótce ma się to zmienić – żaden z osobników nie będzie mógł przekroczyć narzuconej bariery.

O jaką barierę chodzi? Ze względu na rozległe plany osiągnięcia wszystkich celów klimatycznych w transporcie, rząd narzuci prędkość maksymalną 130 kilometrów na godzinę. Już od zeszłego tygodnia trwają poważne rozmowy samych ekologów z przedstawicielami przemysłu motoryzacyjnego i politykami. Rozważają oni też inne sprawy – m.in. wprowadzenie dopłat do aut elektrycznych, czy też zwiększenie podatku paliwowego i drogowego.

 

W temat wtrąciła się organizacja National Platform for the Future of Mobility (NMP), która słusznie uważa, że producenci samochodów osobowych powinni produkować znacznie więcej ekologicznych pojazdów, na przykład: elektrycznych. Emisja dwutlenku węgla, która pochodzi od transportu samochodowego w żadnym stopniu nie maleje. NMP sądzi, że przyczyną jest brak ograniczenia prędkości na autostradach w Niemczech. Samochody, które jadą z dużą prędkością spalają ogromne ilości paliwa, prze co emisja CO2 jest bardzo duża.

O jaką barierę chodzi? Ze względu na rozległe plany osiągnięcia wszystkich celów klimatycznych w transporcie, rząd narzuci prędkość maksymalną 130 kilometrów na godzinę. Już od zeszłego tygodnia trwają poważne rozmowy samych ekologów z przedstawicielami przemysłu motoryzacyjnego i politykami. Rozważają oni też inne sprawy – m.in. wprowadzenie dopłat do aut elektrycznych, czy też zwiększenie podatku paliwowego i drogowego.

Niemieccy kierowcy pewnie zaczną nam zazdrościć, a znając ich policję – przekroczenie prędkości będzie mocno egzekwowane. Czekamy na rozwój wydarzeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *